|
Aktualności
|
| :: Lekkoatletyczne HME: Trzy medale dla Biało-Czerwonych trzeciego dnia |
To był wielki dzień dla polskiej lekkoatletyki podczas Halowych Mistrzostw Europy w Glasgow. Biało-Czerwoni zdobyli dwa złote i srebrny medal, dzięki czemu zwyciężyli w klasyfikacji medalowej.
Do ostatniego dnia rywalizacji Polacy przystępowali z trzema złotymi i jednym srebrnym medalem, a także z szansami na triumf w klasyfikacji medalowej. Biało-Czerwonych czekały jednak niezwykle trudne boje.
W sesji porannej odbyły się dwa finały z udziałem Polaków. Trudno mówić o nadziejach medalowych, liczono bardziej na udane występy naszych reprezentantów. I takie właśnie były - szóste miejsce w skoku w dal zajął Tomasz Jaszczuk, a "oczko" wyżej w pchnięciu kulą sklasyfikowana została Klaudia Kardasz.
Przeprowadzone wtedy również zostały półfinały biegów na 60 metrów przez płotki. Po cichu liczono, że Klaudia Siciarz i Damian Czykier zdołają awansować do finałów, tak się jednak nie stało. W tym momencie Czykier nie wiedział jeszcze, że to nie koniec jego startów podczas tych mistrzostw, niespodziewanie został włączony bowiem do składu sztafety 4x400 metrów, ale po kolei...
Podczas wieczornej sesji liczono na cztery medale Biało-Czerwonych. Na starty Polaków przyszło jednak nieco poczekać. Wcześniej odbyły się m.in. finały biegów na 60 metrów ppł, skok o tyczce kobiet czy finał siedmioboju.
O godz. 21 na bieżni pojawił się Marcin Lewandowski, który o zwycięstwo miał walczyć z nieobliczalnym Jacobem Ingebrigtsenem. Polak zaskoczył swojego rywala rozpoczynając finisz na około 200 metrów przed metą. Lewandowski mocno przyśpieszył i nie dał szans 20-latkowi. Tym samym Polak obronił tytuł mistrzowski sprzed dwóch lat.
Nim opadły emocje po fenomenalnym biegu Lewandowskiego, do rywalizacji przystąpiła Sofia Ennaoui. Polka stała jednak przed niezwykle trudnym zadaniem - murowaną faworytką do złota była Laura Muir. Brytyjka pobiegła bardzo mocno, prowadziła od startu do mety i ostatecznie zwyciężyła z dużą przewagą. Ennaoui z kolei wydarła na ostatnich 50 metrach srebrny medal z rąk Ciary Mageean.
Na zakończenie odbyły się biegi sztafetowe 4x400 metrów. Większe szanse na sukces dawano paniom, tym bardziej, że mężczyźni przystąpili do rywalizacji w zaskakującym składzie. Polacy pojechali do Glasgow bez rezerwowego, a na miejscu Karol Zalewski poturbował się w eliminacjach biegu indywidualnego. Możliwości było niewiele i ostatecznie zestawienie uzupełnił Damian Czykier, który kilka godzin wcześniej biegł na 60 m ppł.
Mimo solidnego osłabienia Polacy walczyli bardzo długo o medal. Szczególne słowa uznania należą się Czykierowi, który nie odpuszczał i robił wszystko, aby nie dać się wyprzedzić. Ostatecznie Biało-Czerwoni zajęli dobre, czwarte miejsce.
Wisienką na torcie i prawdziwym majstersztykiem było to, co pokazały "Aniołki Matusińskiego" podczas sztafety 4x400 m. Najpierw mocno ruszyła Anna Kiełbasińska, wyprowadzając Biało-Czerwone na prowadzenie. Słabszy występ w biegu indywidualnym powetowała sobie Iga Baumgart-Witan. Narzuciła kosmiczne tempo i odskoczyła rywalkom na ponad 10 metrów. Małgorzata Hołub-Kowalik i Justyna Święty-Ersetic postawiły natomiast kropkę nad "i".
Zwycięstwo sztafety żeńskiej miało ogromne znaczenie również dla klasyfikacji medalowej, w której Polska ostatecznie zwyciężyła. Nikt w Glasgow nie zdołał zdobyć pięciu złotych medali - udało się to jedynie Biało-Czerwonym. To były piękne trzy dni dla polskiej lekkoatletyki!
W piątek złoto wywalczył Michał Haratyk (pchnięcie kulą), w sobotę na najwyższym stopniu podium stanęli Ewa Swoboda (60 m) i Paweł Wojciechowski (skok o tyczce), a drugi był Piotr Lisek (skok o tyczce).
Ostatniego dnia rywalizacji dorobek medalowy powiększyli jeszcze Marcin Lewandowski (1500 m), Sofia Ennaoui (1500 m) oraz Anna Kiełbasińska, Iga Baumgart-Witan, Małgorzata Hołub-Kowalik oraz Justyna Święty-Ersetic (sztafeta 4x400 m).
źródło: SportoweFakty.wp.pl |
| Dodał: bubu 03.03.2019 |
komentarze [0] |
[skomentuj] [wróć do newsów]
|
Do tego newsa nie dodano jeszcze żadnego komentarza. [skomentuj] |
|
|
|
Reklama
|
|
|
|
Wydarzenie Weekendu
|

W ten weekend zapraszamy na jeden z najciekawszych, a może i najlepszych pod względem sportowych rywalizacji między dwoma klubami. Otóż w sobotę, nietypowo, bo o godzinie 16:15 FC Barcelona podejmie Real Madryt.
Mecz zapowiada się bardzo ekscytująca. Będzie można go w całości oglądać na żywo przez Internet, w także Full HD.
 |
|
|
Facebook
|
|
|
|
|
|
|
|
Reklama
|
|
|
|
|