|
Aktualności
|
| :: Skoki Narciarskie - PŚ: Piotr Żyła drugi w Engelbergu |
Piotr Żyła zajął 2. miejsce w stojącym na wysokim poziomie sobotnim konkursie PŚ w Engelbergu. Wygrał, po raz pierwszy w karierze, Niemiec Karl Geiger, który na półmetku był dopiero piąty. 9. pozycję zajął Kamil Stoch. Ryoyu Kobayashi był siódmy.
Zatrzymać fenomenalnego Ryoyu Kobayashiego, a jeśli nie będzie to możliwe, powalczyć o dwa kolejne miejsca na podium - z takim celem do zawodów mogli przystąpić dwaj czołowi w tym sezonie polscy skoczkowie, Kamil Stoch i Piotr Żyła.
W piątek na Gross-Titlis-Schanze obaj potwierdzili swoją wysoką formę. Problem polegał jednak na tym, że świetną dyspozycję utrzymał także Ryoyu Kobayashi, który wygrał kwalifikacje, a wcześniej jedną serię treningową. Japończyk był zdecydowanym faworytem sobotnich zmagań, ale jeśli ktoś miał być od niego lepszym, to przede wszystkim trzeba była stawiać właśnie na Stocha i Żyłę.
Pierwszą sobotnią próbą sił był trening. W nim bardzo dobrze wypadli Stoch i Żyła, którzy sklasyfikowani zostali na 2. i 3. miejscu. Lepszy od nich nie był jednak Kobayashi. Japończyk zajął 4. lokatę, a aspiracje do walki o czołowe lokaty zgłosił triumfator Stephan Leyhe, który dzień wcześniej skakał przeciętnie.
Jak to często bywa jednak w skokach, sam konkurs napisał jednak inny, trochę nieprzewidywalny scenariusz. Niespodziewanie świetne skoki z Wisły przypomniał sobie Jewgienij Klimow. W pierwszej serii Rosjanin wyszedł wysoko z progu, wykorzystał nieco słabszy wiatr pod narty, i uzyskał 136,5 metra. To wystarczyło do tego, by prowadził na półmetku zawodów.
Klimow nie mógł być jednak pewny zwycięstwa. Tuż za nim, dokładnie o 1,1 punktu, sklasyfikowany był nie kto inny jak Piotr Żyła. Wiślanin skoczył 134 metry, ale nieco wyższe noty i więcej dodanych punktów za niesprzyjające warunki spowodowały, że był bardzo blisko Klimowa. Czołową trójkę przed finałem zamykał Leyhe. Niemiec, w podobnych warunkach jak Rosjanin, doleciał do 135. metra. Jego strata do drugiego Żyły wynosiła 3,1, a do lidera 4,2 punktu.
Gdzie w tym wszystkim byli dwaj pozostali faworyci zawodów, Kamil Stoch i Ryoyu Kobayashi? Otóż obaj skoczyli przeciętnie jak na swoją formę. Polak doleciał do 129. metra. Japończyk skoczył o metr dalej. Na półmetku zajmowali odpowiednio 11. i 10. miejsce, co oznaczało dla nich iluzoryczne szanse na podium.
Znacznie bliżej czołowej trójki był chociażby Dawid Kubacki. W piątek i sobotniej serii próbnej nowotarżanin nie skakał wybitnie, ale konkursowy skok był już naprawdę na wysokim poziomie. 129 metrów przy bardzo mocnym wietrze w plecy pozwoliło Kubackiemu zajmować 6. miejsce przed finałem, ze stratą zaledwie 2,3 punktu do trzeciego Leyhe.
Druga kolejka zapowiadała się zatem bardzo emocjonująco. Kubacki i Żyła na podium, w tym wiślanin na jego najwyższym stopniu? Z pewnością wielu polskich kibiców marzyło o takim końcowy wyniku obu naszych reprezentantów. Co prawda aż tak dobrze nie było, ale i tak mamy powody do zadowolenia, bowiem na drugim stopniu podium zmagania zakończył Piotr Żyła (czwarte podium w sezonie, ósme w karierze).
Wiślanin skoczył 136 metrów i wygrał walkę z Klimowem, ale wszystkich w drugiej serii pogodził Karl Geiger. Niemiec na półmetku był piąty. W finale odpalił jednak petardę. 141 metrów przy wysokich notach za styl pozwoliło mu wygrać sobotnie zawody z przewagą 4,7 punktu nad Żyłą.
Czołową trójkę uzupełnił czwarty przed finałem Daniel Huber. Dla Austriaka to pierwsze podium w Pucharze Świata. Z kolei Klimow, lider na półmetku, w drugiej serii doleciał do 134 metra i spadł na 5. miejsce. Oprócz Geigera, Żyły i Huberalepszy od niego okazał się również Norweg Johann Andre Forfang.
Bardzo dobrego 6. miejsca z półmetka nie utrzymał Dawid Kubacki. Liczyliśmy, że nowotarżanin zaatakuje nawet czołową trójkę, ale 130 metrów przy względnie słabym wietrze w plecy, okazało się przeciętym wynikiem. Ostatecznie 28-latek zajął 13. pozycję. Do czołowej dziesiątki awansował natomiast, po skoku na 133. metr, Kamil Stoch. Natomiast na 7. miejscu sklasyfikowano lidera klasyfikacji generalnej cyklu Ryoyu Kobayashiego.
Łącznie w sobotę zapunktowało 4 Biało-Czerwonych. Na 26. miejscu sklasyfikowano Macieja Kota. Do drugiej serii awansował także Stefan Hula. W niej znalazło się jednak aż 31 zawodników. I to właśnie Polak okazał się tym pechowcem, który pozostał bez chociaż jednego punktu (31. pozycja). Dobrego skoku z serii próbnej nie powtórzył Jakub Wolny, który był dopiero 41.
W sobotnim konkursie skoczkowie rywalizowali przy wietrze w plecy, który momentami - zwłaszcza w pierwszej serii - był bardzo mocny. W obu kolejkach zawodnicy skakali z belki startowej nr 19. Sporego pecha miał Domen Prevc. W finale Słoweniec skoczył aż 138 metrów, ale niegroźnie upadł. Niskie noty spowodowały, że zamiast miejsca w czołówce Prevc był dopiero 20.
Wyniki sobotniego konkursu w Engelbergu:
Miejsce Zawodnik Kraj Odległości Łączna nota
1. Karl Geiger Niemcy 135/141 302 2. Piotr Żyła Polska 134/136 297,3 3. Daniel Huber Austria 135/138,5 295,5 4. Johann Andre Forfang Norwegia 133,5/138 295,3 5. Jewgienij Klimow Rosja 136,5/134 294,6 6. Stephan Leyhe Niemcy 135/135,5 293,9 7. Ryoyu Kobayashi Japonia 130/135 289,9 8. Stefan Kraft Austria 129,5/137 289,6 9. Kamil Stoch Polska 129/133 288,3 10. Michael Hayboeck Austria 124/137,5 286,4 13. Dawid Kubacki Polska 129/130 280,1 26. Maciej Kot Polska 128,5/122,5 256,7 31. Stefan Hula Polska 125,5/122,5 250 41. Jakub Wolny Polska 119 121,6
źródło: SportoweFakty.wp.pl |
| Dodał: bubu 15.12.2018 |
komentarze [0] |
[skomentuj] [wróć do newsów]
|
Do tego newsa nie dodano jeszcze żadnego komentarza. [skomentuj] |
|
|
|
Reklama
|
|
|
|
Wydarzenie Weekendu
|

W ten weekend zapraszamy na jeden z najciekawszych, a może i najlepszych pod względem sportowych rywalizacji między dwoma klubami. Otóż w sobotę, nietypowo, bo o godzinie 16:15 FC Barcelona podejmie Real Madryt.
Mecz zapowiada się bardzo ekscytująca. Będzie można go w całości oglądać na żywo przez Internet, w także Full HD.
 |
|
|
Facebook
|
|
|
|
|
|
|
|
Reklama
|
|
|
|
|