|
Aktualności
|
| :: ME Siatkarzy: Ze Słowenią przegrali i z turniejem się pożegnali |
Choć gospodarze LOTTO EUROVOLLEY POLAND 2017 nie oczekiwali przed turniejem takiego obrotu spraw, po porażce z Serbią w meczu otwarcia i zajęciu drugiego miejsca w grupie A polska reprezentacja musiała zmierzyć się w środowy wieczór w rozgrywanym w krakowskiej TAURON Arenie barażowym spotkaniu ze Słoweńcami, którzy pogrzebali dwa lata temu ich szanse na medal podczas poprzednich mistrzostw, które miały miejsce we Włoszech i w Bułgarii. Tym razem znów Słowenia zabiła polskie nadzieje na medal, zwyciężając 3:0 i wyrzucając biało-czerwonych za burtę mistrzostw Europy.
Pierwszy punkt spotkania należał do Dawida Konarskiego, który w podwójnym bloku z Bartłomiejem Lemańskim zatrzymał Mitję Gaspariniego. Potem nastąpił fragment gry punkt za punkt, a swoje ataki kończyli zarówno Konarski, jak i Michał Kubiak z Bartoszem Kurkiem. Po serwisie Kurka i słoweńskim błędzie w przyjęciu Polakom udało się wyjść na dwupunktowe prowadzenie. Po chwili Kubiak dwukrotnie znów dał o sobie znać i było już 11:8. Niestety dla biało-czerwonych, atak Gaspariniego wyrównał stan seta na po 13. Niedługo później Słoweńcy uruchomili grę blokiem i na drugiej przerwie technicznej to oni mieli niewielki, jednopunktowy zapas. Ten zapas nie znikał z tablicy wyników, a nawet tak efektowne zagrania, jak blok Kurka na Gasparinim, przynosiły Polsce tylko remis. Dopiero atak Łukasz Kaczmarka z przechodzącej piłki dał im ponowne prowadzenie, 21:20. Nie na długo, a przy 22:21 dla podopiecznych Slobodana Kovača Ferdinando de Giorgi poprosił o czas. Po przerwie pomylił się Konarski, sytuacja zrobiła się groźna dla biało-czerwonych, a Gasparini z prawego skrzydła zapewnił swojej drużynie w tej partii zwycięstwo do 21.
Słoweńcy, podniesieni na duchu, zaczęli lepiej od Polaków drugą odsłonę spotkania i dobrze pracowali blokiem. Zespół De Giorgiego nie był w stanie ich zatrzymać, a do pierwszej przerwy technicznej utrzymały się między zespołami dwa oczka różnicy. Fabian Drzyzga w końcu uruchomił środek, a Mateusz Bieniek zdobył punkt na 9:10, ale potem było tylko gorzej, a potrójny blok na Kubiaku dał Słoweńcom dość bezpieczną przewagę (9:12). Chwilę potem Alen Šket popisał się asem (10:14), a Słoweńcy wydawali się coraz mniej osiągalni. Lemański pokazał swoją przewagę wzrostu dwukrotnie gasząc blokiem rywali, a pojedynczy blok Kurka poskutkował remisem po 15. Wtedy jednak Słoweńcy znów pdnieśli głowy, a Tine Urnaut ograł Lemańskiego na siatce (15:18). Kolejny atak Urnauta to już 20:16 dla Słowenii – tego prowadzenia już nie oddała i mimo roszad w składzie Polski przeprowadzonych przez trenera De Giorgiego seta do 21 zakończył skutecznym atakiem Urnaut.
Następna partia na początku nie układała się po myśli Polaków, dopiero as Łukasza Kaczmarka pozwolił i osiągnąć przewagę 7:5. Chwilę później Kaczmarek zdobył kolejne punkty (8:6). Słowenia wyrównała po aucie Mateusza Bieńka, ale polski środkowy zrehabilitował się w następnej akcji i Polacy wrócili na prowadzenie (9:8). Nie na długo jednak, gdyż wykończona przez Jana Kozamernika krótka i as Alena Pajenka dały dwa „oczka” przewagi Słowenii. Wtedy drużyna Slobodana Kovača dwukrotnie postawiła punktowy blok (11:15), a as rezerwowego Tončka Šterna i kolejny podwójny blok poskutkowały ucieczką na jeszcze większy dystans (13:19). Kolejny as, tym razem Šketa (14:21) i błąd Artura Szalpuka w ataku (15:23) tylko pogłębiły kryzys, a po obronieniu przez Polskę trzech setboli seta, a tym samym cały mecz, zakończył Pajenk.
Polska - Słowenia 0:3 (21:25, 21:25, 19:25)
Polska: Dawid Konarski (4), Bartosz Kurek (3), Bartłomiej Lemański (4), Fabian Drzyzga, Michał Kubiak (5), Mateusz Bieniek, Paweł Zatorski (L) – Łukasz Kaczmarek (9), Grzegorz Łomacz, Rafał Buszek, Artur Szalpuk (3), Łukasz Wiśniewski, Jakub Kochanowski (1).
Słowenia: Alen Pajenk (13), Jan Kozamernik (5), Alen Šket (13), Mitja Gasparini (10), Dejan Vinčić (1), Tine Urnaut (9), Jani Kovačić (L) – Žiga Štern, Danjel Koncilja, Tonček Štern (4).
źródło: PZPS |
| Dodał: bubu 30.08.2017 |
komentarze [0] |
[skomentuj] [wróć do newsów]
|
Do tego newsa nie dodano jeszcze żadnego komentarza. [skomentuj] |
|
|
|
Reklama
|
|
|
|
Wydarzenie Weekendu
|

W ten weekend zapraszamy na jeden z najciekawszych, a może i najlepszych pod względem sportowych rywalizacji między dwoma klubami. Otóż w sobotę, nietypowo, bo o godzinie 16:15 FC Barcelona podejmie Real Madryt.
Mecz zapowiada się bardzo ekscytująca. Będzie można go w całości oglądać na żywo przez Internet, w także Full HD.
 |
|
|
Facebook
|
|
|
|
|
|
|
|
Reklama
|
|
|
|
|