|
Aktualności
|
| :: Lekkoatletyczne MŚ: Kszczot i Lisek ze srebrnymi medalami |
Adam Kszczot zajął drugie miejsce w biegu na 800 metrów (1:44.95). Polak pobiegł doskonale pod względem taktycznym i wyprzedzał rywali na ostatniej prostej. Trochę później Piotr Lisek przegrał tylko z Samem Kendricksem w konkursie skoku o tyczce. Przy okazji pobił rekord życiowy na otwartym stadionie – 5,89.
Kszczot przez 500 metrów był na końcu stawki. W ostatni wiraż wbiegł jako przedostatni. Zachował jednak sporo sił i na prostej wyprzedził trzech rywali.
Mocnego tempa nie wytrzymał m.in. Nijel Amos, który był dopiero piąty. Wygrał Francuz Bosse, a o trzecie miejsce do końca rywalizowali Kipyegon Bett i Kyle Langford. Ostatecznie na najniższym stopniu podium stanął Kenijczyk.
Wynik uzyskany przez Kszczota – 1:44.95 – jest jego najlepszym w tym sezonie. Dla zawodnika RKS Łódź to drugi srebrny medal mistrzostw świata. Przed dwoma laty był wicemistrzem w Pekinie.
Stalowe nerwy Liska
Konkurs skoku o tyczce nie zaczął się najlepiej dla Liska. Dopiero za trzecim podejściem zaliczył 5,65. Później miał też problemy z 5,82. Polak przeniósł wysokość na 5,89 i to było strzałem w dziesiątkę. Już pierwsza jego próba była udana i zapewniła medal.
W decydującej rozgrywce halowy mistrz Europy z Belgradu rywalizował z Samem Kendricksem i Renaud Lavillenie. Lisek trzykrotnie strącił poprzeczkę na 5,95. Tę wysokość za trzecim podejściem zaliczył Amerykanin. Francuz przeniósł próbę na 6,01, ale była ona nieudana. To oznaczało srebro dla Liska.
Drugim kandydatem do medalu był Wojciechowski. Były mistrz świata z Daegu bez problemu zaliczył 5,50 i 5,65. Za drugim razem pokonał poprzeczkę zawieszoną na 5,75. Następnie zanotował jeden nieudany skok na 5,82 i dwa na 5,89.
W eliminacjach bez niespodzianek...
Nie było – niestety – niespodzianek w biegach pań. Anna Kiełbasińska (200 metrów) z czasem 23,48 zajęła siódme miejsce w swojej grupie i straciła szansę na awans do półfinału. To samo miejsce, ale w półfinale, zajęła Joanna Linkiewicz (400 metrów przez płotki), której w najlepszej ósemce w czwartek oczywiście nie zobaczymy. Martwi fakt, że pobiegła (55,25) wolniej niż w eliminacjach (55,18) – wbrew temu, co deklarowała w rozmowie z Aleksandrem Dzięciołowskim.
Do finału pchnięcia kulą nie awansowały Klaudia Kardasz i Paulina Guba. Obie solidarnie uzyskały ten sam rezultat – 17,52.
Van Niekerk bez rekordu...
W Londynie kibice oczekiwali na rekord świata Wayde'a van Niekerka. Zawodnik z RPA pewnie wygrał na 400 metrów, ale warunki atmosferyczne nie pozwoliły na poprawienie rezultatu z Rio de Janeiro.
Rozczarowana publiczność szybko opuściła stadion. Nie czekała nawet na zakończenie skoku o tyczce, w którym sześć metrów starał się pokonać Kendricks...
***
Wyniki wtorkowych finałów:
Rzut oszczepem kobiet: 1. Barbora Spotakova (Czechy) – 66.76 2. Lingwei Li (Chiny) – 66.25 3. Huihui Lyu (Chiny) – 65.26
Skok o tyczce mężczyzn: 1. Sam Kendricks (USA) – 5,95 2. Piotr Lisek (Polska) – 5,89 3. Renaud Lavillenie (Francja) – 5,89
3000 metrów z przeszkodami mężczyzn: 1. Conseslus Kipruto (Kenia) – 8:14.12 2. Soufiane Albakkali (Maroko) – 8:14.49 3. Evan Jager (USA) – 8:15.53
800 metrów mężczyzn: 1. Pierre-Ambroise Bosse (Francja) – 1:44.67 2. Adam Kszczot (Polska) – 1:44.95 3. Kipyegon Bett (Kenia) – 1:45.21
400 metrów mężczyzn: 1. Wayde van Niekerk (RPA) – 43,98 2. Steven Gardiner (Bahama) – 44,41 3. Abdalelah Haroun (Katar) – 44,48
***
Jak radzili sobie Polacy?
Anna Kiełbasińska (200 metrów) – odpadła w eliminacjach Piotr Lisek (skok o tyczce) – srebrny medal Paweł Wojciechowski (skok o tyczce) – 5. miejsce Joanna Linkiewicz (400 metrów przez płotki) – odpadła w półfinale Klaudia Kardasz (pchniecie kulą) – odpadła w eliminacjach Paulina Guba (pchnięcie kulą) – odpadła w eliminacjach Adam Kszczot (800 metrów) – srebrny medal
źródło: sport.TVP.pl |
| Dodał: bubu 08.08.2017 |
komentarze [0] |
[skomentuj] [wróć do newsów]
|
Do tego newsa nie dodano jeszcze żadnego komentarza. [skomentuj] |
|
|
|
Reklama
|
|
|
|
Wydarzenie Weekendu
|

W ten weekend zapraszamy na jeden z najciekawszych, a może i najlepszych pod względem sportowych rywalizacji między dwoma klubami. Otóż w sobotę, nietypowo, bo o godzinie 16:15 FC Barcelona podejmie Real Madryt.
Mecz zapowiada się bardzo ekscytująca. Będzie można go w całości oglądać na żywo przez Internet, w także Full HD.
 |
|
|
Facebook
|
|
|
|
|
|
|
|
Reklama
|
|
|
|
|