|
Aktualności
|
| :: IO Paraolimpijskie: Lech Stoltman z brązem |
Lech Stoltman zdobył brązowy medal w pchnięciu kulą (kategoria F55) podczas igrzysk paraolimpijskich w Rio de Janeiro. Tuż za podium, na czwartym miejscu, rywalizację zakończył drugi z Polaków, Karol Kozuń. Złoto wywalczył Bułgar Ruzhdi Ruzhdi.
Stoltman na zeszłorocznych mistrzostwach świata był piąty, Kozuń – trzeci. W Rio walka o brązowy medal rozegrała się właśnie między dwójką Polaków – Kozuń w trzeciej próbie uzyskał 11,33 m, ale w czwartej Stoltman poprawił jego wynik o sześć centymetrów i to on ostatecznie stanął na najniższym stopniu podium.
Równych sobie nie miał Ruzhdi, który czterokrotnie przekroczył granicę 12. metra. Ostatecznie zwyciężył z rezultatem 12,33 m, bijąc tym samym własny rekord świata o 29 centymetrów.
Po srebro sięgnął z kolei Hamed Amiri, który był jednym zawodnikiem w stawce z kategorii F54. Irańczyk poprawił "życiówkę" o blisko dwa metry, pobił rekord globu i w nagrodę został wicemistrzem olimpijskim.
– Ja już mam medal igrzysk paraolimpijskich. Dobrze przynajmniej, że jak musiałem komuś ustąpić miejsca na podium to Polakowi i kumplowi. Przyjaźnimy się, między nami nie ma złej krwi. Medal zostaje w rodzinie. Teraz Leszek ma medal i będzie nam się wspólnie lepiej ćwiczyło – podkreślił Kozuń.
– Decydowały centymetry. Tym razem to ja miałem szczęście. Wiecznie za podium, zawsze mi brakowało paru centymetrów. Dałem z siebie wszystko. Ten medal to efekt czterech lat ciężkiej pracy, nie zliczę ile ton przewaliłem, ile obozów zaliczyłem – mówił Stoltman. Obaj Polacy serdecznie się wyściskali.
Bułgar już w pierwszym pchnięciu poprawił rekord świata. – Ustawił tym cały konkurs i przesądził sprawę. Nie ma w tym momencie na niego mocnych – stwierdził Stoltman. Podkreślił, że brąz w debiucie na igrzyskach doda mu energii do ciężkiej pracy, by za cztery lata w Tokio rzucić wyzwanie Rużdiemu. Dodał, że medal dedykuje żonie, która miała z nim ciężką przeprawę, ale bardzo go wspierała. – To po części i jej zasługa. Gotowała mi, podawała kule na treningu i co najważniejsze - wspierała w dążeniu do celu. Jak przyznał, choć interesuje się astrologią, dał się oszukać gwiazdom. – Przewidywały, że zajmę czwarte - piąte miejsce. A tu proszę, sięgnąłem wyżej niż gwiazdy – mówił z uśmiechem.
– Szkoda, że obaj nie stanęliśmy na podium, ale niestety, popełniłem błąd. W pierwszej serii pchałem technicznie ładnie, a w drugiej zrobiłem najgorszą rzecz, jaką może wykonać miotacz czyli miotałem na maksa i szarpałem. W sumie jestem zadowolony, bo byłem bez formy. Jest jak jest. Przyjmuję ten wynik na klatę – powiedział Kozuń.
Polscy sportowcy zdobyli dotychczas w Rio de Janeiro 33 medale - siedem złotych, 15 srebrnych oraz 11 brązowych i zajmują 12. miejsce w tej klasyfikacji. Na pierwszym są Chiny - 197 (85-69-43).
źródło: sport.tvp.pl |
| Dodał: bubu 16.09.2016 |
komentarze [0] |
[skomentuj] [wróć do newsów]
|
Do tego newsa nie dodano jeszcze żadnego komentarza. [skomentuj] |
|
|
|
Reklama
|
|
|
|
Wydarzenie Weekendu
|

W ten weekend zapraszamy na jeden z najciekawszych, a może i najlepszych pod względem sportowych rywalizacji między dwoma klubami. Otóż w sobotę, nietypowo, bo o godzinie 16:15 FC Barcelona podejmie Real Madryt.
Mecz zapowiada się bardzo ekscytująca. Będzie można go w całości oglądać na żywo przez Internet, w także Full HD.
 |
|
|
Facebook
|
|
|
|
|
|
|
|
Reklama
|
|
|
|
|