|
Aktualności
|
| :: IO Siatkarzy: Kompletu nie będzie |
Polska przegrała z Rosją 2:3 (18:25, 25:16, 18:25, 25:22, 13:15) w czwartym meczu igrzysk olimpijskich w Rio de Janeiro. To pierwsza porażka biało-czerwonych podczas turnieju w Brazylii. Wcześniej pokonali Egipt 3:0, Iran 3:2 i Argentynę 3:0. Polacy mają już zagwarantowany udział w ćwierćfinale. Bardzo dobre spotkanie rozegrał atakujący reprezentacji Polski - Bartosz Kurek, który zdobył 36 punktów.
Polska i Rosja podczas igrzysk olimpijskich w Londynie spotkały się dopiero w ćwierćfinale. Wtedy lepsi okazali się Rosjanie, którzy zwyciężyli 3:0. W półfinale podopieczni Władimira Alekno pokonali Bułgarię 3:1, a w finale Brazylię 3:2 i sięgnęli po czwarty złoty medal w historii rosyjskiej siatkówki. Dwa lata później Polacy zrewanżowali się Sbornej podczas FIVB Mistrzostw Świata w Piłce Siatkowej Polska 2014. W drugiej rundzie czempionatu pokonali rosyjskich siatakrzy 3:2 i zapewnili sobie udział w półfinale. Z kolei Rosjanom pozostała walka o piąte miejsce. Zatem w sobotę o godzinie 20.00 czasu polskiego na parkiecie spotkają się mistrzowie świata i mistrzowie olimpijscy.
- W meczu z Rosją pokażemy naszą najlepszą siatkówkę, bo chcemy wygrać. Jak należy zagrać, aby pokonać Rosjan? Trzeba być bardzo cierpliwym i atakować po rękach blokujących. Nasi rywale mają potężny blok, co pokazali w ostatnim spotkaniu z Egiptem. Tylko dzięki wspomnianemu elementowi zdobyli bezpośrednio siedemnaście punktów - mówił przed spotkaniem Oskar Kaczmarczyk, statystyk reprezentacji Polski.
Pierwszą partię spotkania od autowego ataku rozpoczął Siergiej Tietiuchin (0:1). Od początku oba zespoły grały niemal punkt za punkt. Po stronie polskiej w ataku dobrze spisywał się Bartosz Kurek, a rosyjskiej Tietiuchin (8:8). Chwilę później biało-czerwoni dwukrotnie zostali zablokowani przez Artioma Wolwicza (10:8). Niestety w dalszej części premierowej odsłony meczu Polacy zaczęli popełniać proste błędy w ataku (8:12). Z kolei Rosjanie świetnie spisywali się w obronie, wyprowadzali skuteczne kontrataki, w których główną rolę odgrywał kapitan Sbornej - Tietiuchin i Maksim Michajłowa (14:9). Na niewiele zdały się przerwy na żądanie trenera Stephane’a Antigi i zmiana Rafała Buszka za Michała Kubiaka (10:16). W końcówce mistrzowie olimpijscy z Londynu nie zwalniali ręki ani w ataku, ani polu serwisowym (20:12). Co prawda polscy zawodnicy starali się zniwelować stratę. Jednak ostatnie słowo należało do Rosja, którzy w pełni kontrolowali grę i wygrali do 18. W ostatniej akcji Dawid Konarski zaserwował w aut.
Polska drużyna w drugim secie wróciła do podstawowego ustawienia. Porażka w pierwszej partii podziałała na mistrzów świata bardzo mobilizująco. Dobre zagrywki Karola Kłosa i udane kontrataki już na początku partii dały im prowadzenie (4:1). Dołożyli do tego dobry serwis m.in. Grzegorza Łomacza. Co ważne nasi zawodnicy zaczęli zmuszać Rosjan do prostych błędów. (7:2). Po naszym zespole widać było, że złapał już odpowiedni rytm meczowy. Na skrzydłach świetnie w ataku spisywał się Kurek i Mateusz Mika (14:8). W obronie równych sobie nie miał natomiast Paweł Zatorski. Dzięki jego świetnym obronom Polacy mogli wyprowadzać skuteczne kontrataki (17:11). Polska do końca kontrolowała przebieg gry. Na niewiele zdały się zmiany w szeregach Sbornej (15:22). Jedynym zawodnikiem w szeregach rosyjskiej drużyny, który skutecznie atakował był Jegor Kluka. Jednak to nie wystarczyło, aby pokonać reprezentantów Polski. W ostatniej akcji skutecznie z lewego skrzydła zaatakował Kubiak (25:16).
Trzeci set to kopia pierwszego. Dzięki wysokiej skuteczności w ataku Rosjanie dość szybko objęli prowadzenie (7:4). Widać było, że wyciągnęli wnioski z porażki we wcześniejszej partii. Z kolei biało-czerwoni zaczęli popełniać proste błędy w ataku oraz polu serwisowym (6:11). Do tego obniżyli swoją skuteczność ataku w pierwszym tempie. Niestety Polacy nie potrafili w dalszej części seta znaleźć skutecznego sposobu, żeby zatrzymać rozpędzonych siatkarzy z Rosji (12:19). W ostatniej akcji walkę na siatce wygrał Wolwicz, który tym samym przypieczętował wygraną Rosji (25:18).
Stephane Antiga zdecydował, że czwartego seta od początku rozpocznie Buszek i Nowakowski. Ten set był bardzo wyrównany. Żadnej z drużyn nie udało się wypracować bezpiecznej przewagi punktowej. Po stronie polskiej ręki w ataku nie zwalniał Kurek, a w rosyjskiej ciężar gry na swoje barki wziął Kluka (11:11). Taką równą grę zespoły toczyły do stanu (16:16). Następnie inicjatywę przejęli biało-czerwoni. W ataku nie mylił się Kurek, który stał siębezapelacyjnym liderem drużyny (23:21). To właśnie po jego kolejnym udanym ataku z lewego skrzydła Polacy cieszyli się z ze zwycięstwa (25:22).
Tie-break podobnie jak czwarty set toczył się punkt za punkt (2:2). Niestety w kolejnych akcjach udane obrony i kontrataki Sbornej dały jej prowadzenie (6:3) i (8:5). Kiedy wydawało się, że mistrzowie świata nie odrobią takiej straty - trener Antiga zdecydował się wprowadzić na boisko Kubiaka, który ostatniego seta oglądał z kwadratu dla rezerwowych. Dzięki jego dwóm atakom biało-czerwoni zniwelowali różnicę do jednego oczka (13:14). Niestety w ostatniej akcji Buszek zaserwował w połowę siatki (13:15).
Polska - Rosja 2:3 (18:25, 25:16, 18:25, 25:22, 13:15)
Polska: Bartosz Kurek (31), Karol Kłos (1), Grzegorz Łomacz, Michał Kubiak (6), Mateusz Mika (8), Mateusz Bieniek (9) i Paweł Zatorski (libero) oraz Piotr Nowakowski (2), Dawid Konarski, Fabian Drzyzga, Rafał Buszek (5).
Rosja: Sergey Grankin (3), Sergey Tetyukhin (14), Artem Volvich (8), Maxim Mikhaylov (15), Alexander Volkov (8), Egor Kliuka (14) i Alexey Verbov (libero) oraz Igor Kobzar, Dimitry Volkov, Kostyantyn Bakun, Artem Ermakov.
źródło: PZPS, własne |
| Dodał: bubu 13.08.2016 |
komentarze [0] |
[skomentuj] [wróć do newsów]
|
Do tego newsa nie dodano jeszcze żadnego komentarza. [skomentuj] |
|
|
|
Reklama
|
|
|
|
Wydarzenie Weekendu
|

W ten weekend zapraszamy na jeden z najciekawszych, a może i najlepszych pod względem sportowych rywalizacji między dwoma klubami. Otóż w sobotę, nietypowo, bo o godzinie 16:15 FC Barcelona podejmie Real Madryt.
Mecz zapowiada się bardzo ekscytująca. Będzie można go w całości oglądać na żywo przez Internet, w także Full HD.
 |
|
|
Facebook
|
|
|
|
|
|
|
|
Reklama
|
|
|
|
|