|
Aktualności
|
| :: Kw. IO Siatkarzy: Chińczycy postraszyli, a Polacy zwyciężyli |
Polska pokonała w Tokio Chiny 3:2 (26:28, 20:25, 25:16, 25:17, 15:10) w meczu turnieju kwalifikacyjnego do igrzysk olimpjskich w Rio de Janeiro. Było to czwarte zwycięstwo biało-czerwonych, którzy bez porażki prowadzą w tabeli.
Mecz lepiej rozpoczęli rywale. Nasi popełniali błędy i Chiny prowadziły 4:1 oraz 8:5. Następnie polska drużyna zaczęła odrabiać straty. Był remis 10:10. Od tego momentu zespoły zaczęły grać punkt za punkt. Po autowym ataku Zhonga na drugą przerwą Polacy schodzili przy prowadzeniu 16:15. Końcówka premierowej odsłony meczu była bardzo wyrównana. Po efektowynym bloku Michała Kubiaka było 23:22. Ostatecznie szalę zwycięstwa na swoja korzyść przechylili Chińczycy. Najpierw z przyjęciem zagrywki nie poradził sobie Bartosz Kurek, a chwilę później w aut zaatakował Karol Kłos (26:28).
Chiny kolejnego seta rozpoczęły równie dobrze, co pierwszego. Mocno zagrywali przez co, biało-czerwoni mieli dość spore problemy z przyjęciem. Na przerwie technicznej Chiny wyszły na prowadzenie (8:5). W takiej sytuacji trener Stephane Antiga zdecydował się na zamianę atakującego – miejsce Kurka zajął Dawid Konarski. Zmiana ta okazała się strzałem w dziesiątkę. Polacy, dzięki jego dobrym atakom doprowadzili do remisu (10:10). Od tego momentu drużyny zaczęły grać punkt za punkt. Przed drugą pauzą biało-czerwoni zdołali wypracować dwa punkty przewagi (16:14). Niestety w końcówce mistrzowie świata nie wystrzegali się prostych błędów, które przesądziły o ich porażce do 20.
Porażka w dwóch pierwszych setach podziała na polski zespół jak zimny prysznic. Od początku zaczęli dużo mocniej zagrywać, a przede wszystkim skuteczniej atakować. Na przerwie technicznej objęli prowadzenie (8:6), a przy zagrywce Grzegorza Łomacza odskoczyli na pięć oczek (11:6). W dalszej części tej partii Polacy w pełni kontrolowali grę i wykorzystywali błędy rywali. Na drugiej pauzie prowadzenie naszego zespołu wzrosło do siedmiu oczek (16:9). Polska do końca utrzymała koncentrację i pewnie wygrała do 16.
Gra w czwartym secie przebiegała pod dyktando polskiego zespołu, który na początku prowadził 6:3 i 8:5. Polscy zawodnicy bardzo dobrze zagrywali i ustawiali szczelny blok (11:6). W taj części meczu trudno było szukać słabych punktów w grze biało-czerwonych, którzy dominowali na parkiecie w każdym elemencie siatkarskiego rzemiosła (20:13). Ostatecznie zwyciężyli 25:17.
Tie break od początku układał się po myśli biało-czerwonych. Przed zamianą stron wypracowali przewagę 8:4. Takiej przewagi punktowej nie dali sobie już wydrzeć z rąk i pewnie wygrali ostatnią część meczu 15:10, a wygraną przypieczętował skutecznym blokiem Karol Kłos.
Chiny - Polska 2:3 (28:26, 25:20, 16:25, 17:25, 10:15)
Chiny: Chen (7), Zhang (17), Runming Li, Zhong (6), Geng (9), Dai (16) i Tong (libero) oraz Chu (libero), Yuan (6), Cui, Jiao, Rao (3), Ji.
Polska: Kurek (22), Kłos (9), Łomacz (3), Kubiak (15), Możdżonek (12), Mika (12) i Zatorski (libero) oraz Konarski (5), Drzyzga, Buszek (6), Bieniek.
Wyniki 4. dnia: Wenezuela - Kanada 0:3 (20:25, 20:25, 25:27) Francja - Australia 3:1 (25:22, 25:18, 16:25, 44:42) Chiny - Polska 2:3 (28:26, 25:20, 16:25, 17:25, 10:15) Japonia - Iran 1:3 (20:25, 25:19, 22:25, 25:27)
Tabela po 4. dniu zmagań: (MECZE)(ZWYCIĘSTWA-PORAŻKI)(DUŻE PUNKTY)(SETY)(MAŁE PUNKTY) 1.Polska (4)(4-0)(9)(12-6)(392-363) 2.Francja (4)(3-1)(10)(11-5)(390-355) 3.Iran (4)(3-1)(8)(9-6)(343-330) ---- 4.Chiny (4)(2-2)(7)(9-6)(328-322)* 5.Kanada (4)(2-2)(7)(10-8)(397-385) 6.Australia (4)(1-3)(4)(6-10)(363-372) 7.Japonia (4)(1-3)(3)(4-10)(319-332) 8.Wenezuela (4)(0-4)(0)(2-12)(274-347)
* - w przypadku awansu zespołu z Azji, do Igrzysk zakwalifikuje się również 4. reprezentacja turnieju
źródło: PZPS, FIVB |
| Dodał: bubu 01.06.2016 |
komentarze [0] |
[skomentuj] [wróć do newsów]
|
Do tego newsa nie dodano jeszcze żadnego komentarza. [skomentuj] |
|
|
|
Reklama
|
|
|
|
Wydarzenie Weekendu
|

W ten weekend zapraszamy na jeden z najciekawszych, a może i najlepszych pod względem sportowych rywalizacji między dwoma klubami. Otóż w sobotę, nietypowo, bo o godzinie 16:15 FC Barcelona podejmie Real Madryt.
Mecz zapowiada się bardzo ekscytująca. Będzie można go w całości oglądać na żywo przez Internet, w także Full HD.
 |
|
|
Facebook
|
|
|
|
|
|
|
|
Reklama
|
|
|
|
|