|
Aktualności
|
| :: Kw. IO Siatkarzy: Zwycięski początek turnieju |
Reprezentanci Polski zaczęli turniej kwalifikacyjny w Berlinie (prawie) tak dobrze, jak ostatnie mistrzostwa świata – po świetnym widowisku pokonali Serbię 3:1 (22:25, 25:18, 25:23, 25:21). Bohaterem biało-czerwonych był zdobywca 25 punktów – Bartosz Kurek.
W 2014 roku na Stadionie Narodowym gospodarze wygrali na inaugurację 3:0, ale w obecnym składzie nie ma wielu członków tamtej drużyny. We wtorek pewnym zaskoczeniem była obecność Grzegorza Łomacza w pierwszej szóstce. Polacy bardzo dobrze weszli jednak w mecz, mocnymi atakami rozbijając serbskie przyjęcie. Ta dobra passa nie trwała jednak długo. Na drugą przerwę techniczną rywale schodzili już z prowadzeniem, a na dwa punkty odskoczyli Polakom po raz pierwszy przy stanie 20:18. Ostatecznie, mimo starań Bartosza Kurka, wygrali do 22.
W drugiej partii wyglądało to zdecydowanie lepiej. Punktował już nie tylko Kurek. Do jego poziomu dorównali środkowi i Michał Kubiak, co zaowocowało wygraną do 18. Podsumowaniem udanej partii był kończący ją punkt zdobyty po pojedynczy bloku Rafała Buszka, który kilka sekund wcześniej pojawił się na parkiecie.
W trzeciej partii gra się wyrównała. Obie strony pokazywały swoją najlepszą siatkówkę od początku meczu. Różnica była taka, że Polacy po swojej stronie mieli Kurka. Atakujący Resovii rozkręcił się na dobre, a kilka kluczowych punktów dołożył świetnie dysponowany Mateusz Bieniek. Trzeba podkreślić, że obu za każdym razem świetnie znajdował Łomacz.
Prawdziwą próbę charakteru dla biało-czerwonych stanowiła jednak dopiero ostatnia, czwarta partia. Serbowie szybko odskoczyli na kilka punktów i wydawało się, że prowadzenia nie oddadzą już do końca. Wtedy jednak świetnym nosem trenerskim wykazał się Stephane Antiga. Wpuszczeni przez niego na boisko Marcin Możdżonek i Fabian Drzyzga "zrobili różnicę".
Polacy nie tylko dogonili rywali, ale wygrali seta różnicą czterech punktów. Kurek nie byłby jednak sobą, gdyby na koniec nie przypomniał, że to on był największym bohaterem po polskiej stronie. Fenomenalnym asem zapewnił swojej drużynie piłkę setową, a sobie 25. punkt w meczu.
Trzeba też wspomnieć o głośnym dopingu polskich kibiców, dzięki którym drużyna Antigi w Berlinie czuła się jak w domu.
Serbia - Polska 1:3 (25:22, 18:25, 23:25, 21:25)
Serbia: Kovacević (14), Podrascanin (6), Atanasijević (26), Petrić (5), Stanković (5), Jovović (3) i Majstrorović (libero) oraz Katić, Ivović (6), Brdović, Okolić.
Polska: Łomacz (2), Mika (18), Bieniek (11), Kurek (25), Kubiak (13), Kłos (5) i Zatorski (libero) oraz Konarski, Drzyzga, Buszek, Wojtaszek (libero), Możdżonek (2).
źródło: sport.tvp.pl |
| Dodał: bubu 05.01.2016 |
komentarze [0] |
[skomentuj] [wróć do newsów]
|
Do tego newsa nie dodano jeszcze żadnego komentarza. [skomentuj] |
|
|
|
Reklama
|
|
|
|
Wydarzenie Weekendu
|

W ten weekend zapraszamy na jeden z najciekawszych, a może i najlepszych pod względem sportowych rywalizacji między dwoma klubami. Otóż w sobotę, nietypowo, bo o godzinie 16:15 FC Barcelona podejmie Real Madryt.
Mecz zapowiada się bardzo ekscytująca. Będzie można go w całości oglądać na żywo przez Internet, w także Full HD.
 |
|
|
Facebook
|
|
|
|
|
|
|
|
Reklama
|
|
|
|
|