|
Aktualności
|
| :: Pierwsza porażka Legii |
W meczu 5. kolejki fazy grupowej Ligi Europy Legia Warszawa przegrała na wyjeździe z belgijskim Lokeren 0-1 (0-1). Gola dla Belgów zdobył w 7. minucie Hans Vanaken. Była to pierwsza porażka warszawian w Lidze Europy w tym sezonie. "Wojskowi" już wcześniej zapewnili sobie awans z grupy.
Już w 7. minucie meczu gospodarze objęli prowadzenie. Hans Vanaken zagrał na wolne pole do Júniora Dutry, który odegrał w polu karnym do Vanakena. Pomocnik Lokeren wykorzystał błąd defensorów Legii i pewnym strzałem dał gola swojej drużynie. Ten sam zawodnik kilkanaście minut później miał kolejną okazję do zdobycia bramki, ale tym razem uderzył obok prawego słupka. W 22. minucie na strzał z dystansu zdecydował się Ayanda Patosi. Dobrą interwencję zanotował Dušan Kuciak. Pięć minut później niecelnie z 20 metrów uderzał Alexander Scholz. Po chwili swoją pierwszą groźną akcję przeprowadziła Legia. Do akcji z prawej strony podłączył się Łukasz Broź. Były zawodnik Widzewa dośrodkował w pole karne, piłka odbiła się od jednego z obrońców Lokeren i trafiła w poprzeczkę. W 34. minucie rzut wolny z 20 metrów wykonywał Guilherme, jednak Boubacar Barry pewnie złapał futbolówkę. Swoją szansę miał również Tomasz Jodłowiec. Pomocnik Legii otrzymał piłkę od Ivicy Vrdoljaka i sprzed linii pola karnego kopnął tuż nad bramką. Tuż przed przerwą na indywidualną akcję zdecydował się Orlando Sá. Napastnik "Wojskowych" zbiegł z lewej flanki do środka i przestrzelił z kilkunastu metrów.
Druga połowa rozpoczęła się od groźnej kontry Lokeren. Patosi kopnął do Júniora Dutry, ten wycofał do Killiana Overmeire'a, który kopnął mocno nad poprzeczką. W 53. minucie doskonałej okazji nie wykorzystał Ondrej Duda. Guilherme zagrał przytomnie do wprowadzonego chwilę wcześniej na boisko Michała Żyry. Skrzydłowy gości podał do pozostawionego bez krycia Słowaka, który fatalnie spudłował z kilku metrów. Po chwili z narożnika boiska dośrodkowywał Guilherme. Najwyżej w polu karnym wyskoczył Jakub Rzeźniczak, jednak główkował obok bramki. Po drugiej stronie boiska składną akcję Lokeren niecelnym strzałem zakończył Nill De Pauw. W 68. minucie Broź wrzucił na głowę Marka Saganowskiego, którego strzał był zbyt lekki, by zaskoczyć bramkarza gospodarzy. Parę minut później Żyro kopnął do Dudy, którego uderzenie również nie sprawiło problemów Barry'emu. W odpowiedzi futbolówkę z lewej strony wstrzelił w pole karne Vanaken. Pewnie w bramce zachował się Kuciak, wyłapując piłkę. Po chwili gospodarze stworzyli kolejną sytuację, jednak Patosi z Koenem Persoonsem nie zdołali zaskoczyć bramkarza "Wojskowych". W 88. minucie swoją szansę miał Michał Kucharczyk. Jego strzał zablokował jeden z graczy Lokeren i futbolówka wyszła na rzut rożny. W doliczonym czasie gry gospodarze mogli podwyższyć prowadzenie, ale fatalnie w polu karnym zachowali się Jordan Remacle i Cyriel Dessers.
27 listopada 2014, 19:00 - Lokeren (Daknamstadion) KSC Lokeren Oost-Vlaanderen 1-0 Legia Warszawa Hans Vanaken 7
Lokeren: 1. Boubacar Barry - 13. Giórgos Galítsios, 5. Mijat Marić, 2. Alexander Scholz, 3. Denis Odoi - 29. Nill De Pauw (74, 9. Mbaye Leye), 8. Koen Persoons, 7. Killian Overmeire, 20. Hans Vanaken, 10. Ayanda Patosi (87, 14. Jordan Remacle) - 19. Júnior Dutra (90, 17. Cyriel Dessers).
Legia: 12. Dušan Kuciak - 28. Łukasz Broź, 25. Jakub Rzeźniczak, 15. Iñaki Astiz, 6. Guilherme - 20. Jakub Kosecki (46, 33. Michał Żyro), 21. Ivica Vrdoljak, 3. Tomasz Jodłowiec, 8. Ondrej Duda, 18. Michał Kucharczyk - 70. Orlando Sá (63, 9. Marek Saganowski).
żółte kartki: Patosi - Guilherme, Rzeźniczak, Jodłowiec.
sędziował: Michális Koukoulákis (Grecja). widzów: 6526.
Tabela grupy L: 1. Legia Warszawa 5 12 5-2 2. Trabzonspor Kulübü 5 10 8-4 3. KSC Lokeren Oost-Vlaanderen 5 7 3-4 4. Metalist Charków 5 0 3-9
Legia następny mecz rozegra 11 grudnia o godz. 21:05 u siebie z Trabzonsporem.
źródło: 90imnut.pl |
| Dodał: atg 27.11.2014 |
komentarze [0] |
[skomentuj] [wróć do newsów]
|
Do tego newsa nie dodano jeszcze żadnego komentarza. [skomentuj] |
|
|
|
Reklama
|
|
|
|
Wydarzenie Weekendu
|

W ten weekend zapraszamy na jeden z najciekawszych, a może i najlepszych pod względem sportowych rywalizacji między dwoma klubami. Otóż w sobotę, nietypowo, bo o godzinie 16:15 FC Barcelona podejmie Real Madryt.
Mecz zapowiada się bardzo ekscytująca. Będzie można go w całości oglądać na żywo przez Internet, w także Full HD.
 |
|
|
Facebook
|
|
|
|
|
|
|
|
Reklama
|
|
|
|
|