|
Aktualności
|
| :: Polska wysoko wygrywa w Tbilisi |
Reprezentacja Polski wygrała 4-0 (0-0) z Gruzją w wyjazdowym spotkaniu eliminacji mistrzostw Europy. Bramki w spotkaniu strzelali Kamil Glik, Grzegorz Krychowiak, Sebastian Mila i Arkadiusz Milik. Podopieczni Adama Nawałki są nadal niepokonani w rozgrywkach i zajmują pierwsze miejsce w grupie D.
Pierwszą akcję zakończoną strzałem przeprowadzili Gruzini. Po dalekim podaniu od Uczy Lobżanidze Dżaba Kankawa kopnął niecelnie z woleja zza pola karnego. W odpowiedzi Robert Lewandowski zagrał do Arkadiusza Milika, a ten lekko uderzył wprost w ręce Giorgiego Lorii. W 17. minucie Polacy obili konstrukcję bramki gospodarzy. Milik z lewej strony pola karnego trafił w spojenie słupka z poprzeczką, piłka spadła pod nogi Kamila Grosickiego, który z kolei równie mocno spod prawej linii końcowej uderzył w słupek. Szturm "Biało-czerwonych" zakończył niecelny strzał Sebastiana Mili zza szesnastki. Po drugiej stronie boiska przed szansą na gola kolejny raz stanął Kankawa. Lewan Mczedlidze i Lobżanidze szybko wymienili między sobą futbolówkę i po niedokładnym wybiciu przez Kamila Glika pomocnik Dnipra Dniepropietrowsk uderzył obok bramki Wojciecha Szczęsnego.
W 27. minucie sporo pracy miał za to golkiper gospodarzy. Grosicki przyjął piłkę w powietrzu na klatkę piersiową i oddał kąśliwy strzał z piętnastu metrów, ale Loria świetnie interweniował. Problemów nie mogła mu za to sprawić próba Łukasza Piszczka, po której piłka przeleciała nad poprzeczką. Równie gorąco było w polskim polu karnym. W krótkim okresie czasu Gruzini trzykrotnie za sprawą Dżano Ananidze, Mczedlidze i Sandro Kobachidze uderzali niecelnie. Najaktywniejszy w polskich szeregach Grosicki w końcówce pierwszej połowy otrzymał piłkę w szesnastce od Artura Jędrzejczyka, lecz kopnął metr od słupka.
Polacy bardzo żwawo rozpoczęli drugą część gry. W 51. minucie Krzysztof Mączyński dośrodkował do Lewandowskiego, a kapitan naszej reprezentacji w ekwilibrystyczny sposób trafił wprost w Lorię. Kilkadziesiąt sekund później piłka wleciała już jednak do gruzińskiej siatki. Sebastian Mila zacentrował z rzutu rożnego, Grzegorz Krychowiak zgrał do Glika, a ten główką z kilku metrów strzelił gola. W kolejnych minutach dwukrotnie przed szansą na podwyższenie wyniku stawał Lewandowski. Najpierw kopnął jednak niecelnie z dystansu, a potem zupełnie niepilnowany huknął z woleja z kilku metrów nad poprzeczką.
"Biało-czerwoni" dopięli jednak swego w 71. minucie, również strzelając bramkę po stałym fragmencie gry. Maciej Rybus dośrodkował z rzutu wolnego, Glik trącił piłkę głową, a ta spadła wprost pod nogi stojącego tuż przed bramką Krychowiaka, który nie miał problemów z trafieniem do siatki. Gruzini zostali dobici już chwilę później. Milik wysunął futbolówkę do stojącego na osiemnastym metrze Mili, a ten pięknym strzałem lewą nogą pokonał Lorię. Niedługo przed końcem spotkania na uderzenie zdecydował się Milik, piłka odbiła się jeszcze od jednego z obrońców i trafiła w poprzeczkę. W ostatniej akcji meczu napastnik Ajaxu trafił już do siatki, dobijając piłkę do pustej bramki z kilku metrów po podaniu Lewandowskiego i rykoszecie od Saby Kwirkwelii.
14 listopada 2014, 18:00 - Tbilisi (Boris Paiczadzis Sachelobis Arena) Gruzja 0-4 Polska Kamil Glik 51, Grzegorz Krychowiak 71, Sebastian Mila 73, Arkadiusz Milik 90
Gruzja: 1. Giorgi Loria - 2. Ucza Lobżanidze, 3. Saba Kwirkwelia, 6. Akaki Chubutia, 5. Gia Grigalawa - 19. Sandro Kobachidze (88, 17. Nika Dzalamidze), 8. Murtaz Dauszwili, 4. Guram Kaszia, 7. Dżaba Kankawa, 10. Dżano Ananidze (59, 15. Tornike Okriaszwili) - 23. Lewan Mczedlidze (68, 11. Giorgi Czanturia).
Polska: 1. Wojciech Szczęsny - 20. Łukasz Piszczek, 4. Łukasz Szukała, 15. Kamil Glik, 3. Artur Jędrzejczyk - 11. Kamil Grosicki (69, 13. Maciej Rybus), 8. Grzegorz Krychowiak, 16. Krzysztof Mączyński (66, 6. Tomasz Jodłowiec), 18. Sebastian Mila (86, 5. Karol Linetty), 7. Arkadiusz Milik - 9. Robert Lewandowski.
żółte kartki: Kankawa, Lobżanidze - Glik, Jodłowiec, Linetty.
sędziował: Paolo Tagliavento (Włochy).
W 88. minucie na boisku w barwach gospodarzy pojawił się zawodnik Jagiellonii Białystok Nika Dzalamidze.
źródło: 90minut.pl |
| Dodał: atg 14.11.2014 |
komentarze [0] |
[skomentuj] [wróć do newsów]
|
Do tego newsa nie dodano jeszcze żadnego komentarza. [skomentuj] |
|
|
|
Reklama
|
|
|
|
Wydarzenie Weekendu
|

W ten weekend zapraszamy na jeden z najciekawszych, a może i najlepszych pod względem sportowych rywalizacji między dwoma klubami. Otóż w sobotę, nietypowo, bo o godzinie 16:15 FC Barcelona podejmie Real Madryt.
Mecz zapowiada się bardzo ekscytująca. Będzie można go w całości oglądać na żywo przez Internet, w także Full HD.
 |
|
|
Facebook
|
|
|
|
|
|
|
|
Reklama
|
|
|
|
|