|
Aktualności
|
| :: Było bardzo blisko, ale wyszło jak zawsze |
Legia Warszawa zremisowała 2-2 (1-2) z rumuńską Steauą Bukareszt w rewanżowym spotkaniu IV rundy eliminacyjnej Ligi Mistrzów i nie awansowała do fazy grupowej. W pierwszym spotkaniu padł remis 1-1. Legioniści szanse na awans zaprzepaścili fatalnym początkiem spotkania, w którym stracili dwa gole. Mistrz Polski podczas piątkowego losowania pozna rywali w fazie grupowej Ligi Europy.
Początek spotkania katastrofalnie ułożył się dla legionistów. W 7. minucie Nicolae Stanciu dostał piłkę w polu karnym, przy biernej postawie pilnującego go Dominika Furmana zdołał się z nią obrócić w stronę bramki i mierzonym strzałem przy słupku pokonał Dušana Kuciaka. Chwilę później Rumuni zadali drugi cios. Tym razem wśród gospodarzy nie popisali się Ivica Vrdoljak oraz Dossa Júnior i niepilnowany Federico Piovaccari końcem buta z kilku metrów skierował piłkę do siatki.
Taki obrót sprawy nie załamał jednak gospodarzy, którzy ambitnie walczyli o odrobienie strat. Niewiele do zdobycia gola zabrakło Jakubowi Rzeźniczakowi, ale futbolówka po jego strzale głową przeleciała tuż nad poprzeczką. W 20. minucie Jakub Kosecki płasko uderzył z szesnastu metrów, Ciprian Tătărușanu odbił piłkę pod nogi Michała Kucharczyka, a ten kopnął ją do bramki. W tej sytuacji jednak prawoskrzydłowy Legii był na spalonym i sędzia nie uznał gola.
Steaua odpowiedziała po rajdzie Cristiana Tănase. Pomocnik gości z trudnej pozycji oddał mocny strzał, ale Kuciak zdołał odbić piłkę przed siebie. Po drugiej stronie boiska Legia w końcu przeprowadziła skuteczną akcję. Jakub Wawrzyniak precyzyjnie zacentrował w szesnastkę do Miroslava Radovicia, a ten nieupilnowany przez Iasmina Latovlevici mocnym strzałem głową nie dał szans Tătărușanu. W końcówce pierwszej części gry Furman dopadł do wybitej na 25 metr piłki, lecz jego mocne uderzenie z woleja zdołał odbić bramkarz. Po chwili kolejny raz na lewej stronie boiska pokazał się Tănase. Rumun naciskany przez Rzeźniczaka kopnął jednak nad poprzeczką.
Tuz po wznowieniu gry w drugiej połowie Wawrzyniak kopnął z dystansu nad poprzeczką. Po kilkunastominutowym przestoju w grze Furman dośrodkował z rzutu wolnego, a Dossa Júnior główkował obok bramki. Również tą częścią ciała po drugiej stronie boiska lekko uderzał Łukasz Szukała i Kuciak bez problemu interweniował. W 73. minucie wprowadzony chwilę wcześniej na murawę Leândro Tatu oddał lekki strzał wprost w ręce Kuciaka.
Golkiper legionistów pomylił się za to po rzucie rożnym wykonywanym przez Adriana Cristeę, ale jego niedokładnego piąstkowania piłki nie wykorzystał Adrian Popa. Kolejną sytuację Steaua stworzyła sobie w 81. minucie. Po dośrodkowaniu z rzutu wolnego Szukała główkował nad poprzeczką. Chwilę potem ze stałego fragmentu gry uderzał Cristea i Kuciak z trudem odbił piłkę na korner. W doliczonym czasie gry Legia wyrównała za sprawą Jakuba Rzeźniczaka. Po podaniu od Patryka Mikity obrońca Legii celnie kopnął po ziemi tuż przy słupku.
27 sierpnia 2013, 20:45 - Warszawa (Stadion Wojska Polskiego) Legia Warszawa 2-2 Steaua Bukareszt Miroslav Radović 27, Jakub Rzeźniczak 90 - Nicolae Stanciu 7, Federico Piovaccari 9
Legia: 12. Dušan Kuciak - 19. Bartosz Bereszyński, 25. Jakub Rzeźniczak, 2. Dossa Júnior, 14. Jakub Wawrzyniak - 18. Michał Kucharczyk (63, 7. Henrik Ojamaa), 21. Ivica Vrdoljak, 37. Dominik Furman (75, 33. Michał Żyro), 32. Miroslav Radović, 20. Jakub Kosecki - 9. Marek Saganowski (79, 27. Patryk Mikita).
Steaua: 12. Ciprian Tătărușanu - 17. Daniel Georgievski, 4. Łukasz Szukała, 6. Florin Gardoș, 14. Iasmin Latovlevici - 77. Adrian Popa, 55. Alexandru Bourceanu, 8. Lucian Filip, 23. Nicolae Stanciu (59, 19. Adrian Cristea), 10. Cristian Tănase (72, 20. Leândro Tatu) - 25. Federico Piovaccari (89, 80. Gabriel Iancu).
żółte kartki: Rzeźniczak, Kuciak - Filip, Georgievski, Stanciu, Bourceanu, Iancu.
sędziował: Pedro Proença (Portugalia). widzów: 21 514.
źródło: 90minut.pl |
| Dodał: atg 27.08.2013 |
komentarze [0] |
[skomentuj] [wróć do newsów]
|
Do tego newsa nie dodano jeszcze żadnego komentarza. [skomentuj] |
|
|
|
Reklama
|
|
|
|
Wydarzenie Weekendu
|

W ten weekend zapraszamy na jeden z najciekawszych, a może i najlepszych pod względem sportowych rywalizacji między dwoma klubami. Otóż w sobotę, nietypowo, bo o godzinie 16:15 FC Barcelona podejmie Real Madryt.
Mecz zapowiada się bardzo ekscytująca. Będzie można go w całości oglądać na żywo przez Internet, w także Full HD.
 |
|
|
Facebook
|
|
|
|
|
|
|
|
Reklama
|
|
|
|
|