|
Aktualności
|
| :: Mistrzowska gra Śląska Wrocław |
Śląsk Wrocław potwierdził swoją doskonałą formę z pierwszego meczu III rundy eliminacji Ligi Europy i w rewanżu zremisował na wyjeździe z belgijskim Clubem Brugge 3-3 (1-0). Bohaterem wrocławian został autor dwóch goli - Waldemar Sobota. Do bramki gospodarzy trafił także Marco Paixão, a dla Belgów strzelali Lior Rafaelov, Óscar Duarte i w doliczonym czasie gry Tom De Sutter. Piłkarze Śląska już jutro poznają swojego ostatniego rywala w walce o fazę grupową.
Pierwsza część meczu stała na świetnym poziomie - oba zespoły grały dynamicznie i napierały na bramkę rywala. W 3. minucie na bramkę Rafała Gikiewicza uderzył ze skraju pola karnego Víctor Vázquez, ale piłka przeleciała minimalnie nad bramką. Belgowie atakowali częściej, jednak to Śląsk strzelił jedynego gola przed przerwą, a autorem całej akcji był Przemysław Kaźmierczak. Środkowy pomocnik gości popisał się fantastycznym płaskim podaniem ze środka na prawe skrzydło, prosto na prawe skrzydło, a wbiegający tam Waldemar Sobota precyzyjnym strzałem na dalszy słupek pokonał Mathew Ryana.
Club Brugge, który potrzebował w tym momencie trzech goli, ruszył do ataku. W 16. minucie po dośrodkowaniu z prawej strony i strzale głową Toma De Suttera na wysokości zadania stanął dobrze dysponowany Gikiewicz. Golkiper Śląska nie popisał się za to pięć minut później - z prawego skrzydła wbiegł Maxime Lestienne, a Polak niepotrzebnie wyszedł z bramki, co spróbował wykorzystać skrzydłowy gospodarzy. Na szczęście piłka wylądowała tylko w bocznej siatce. Chwilę później znów na prawej flance akcję rozegrał Lestienne. Po szybkim podaniu do środka do Vázqueza natychmiast odzyskał piłkę i tylko interwencja Adama Kokoszki uratowała wrocławian.
W 23. minucie strzału z dystansu spróbował Dalibor Stevanović, a futbolówka poleciała nad poprzeczką. Trzy minuty później dużo groźniej było pod bramką Śląska. Lestienne zbiegł z prawej strony do środka i lewą nogą trafił piłką w spojenie słupka z poprzeczką bramki Gikiewicza. Natychmiastowa odpowiedź gości zakończyła się niecelnym strzałem Sebino Plaku. Już w końcówce pierwszej części Śląsk mógł podwyższyć prowadzenie - z lewej strony w pole karne zagrał Dudu Paraíba, a tam Stevanović w bardzo dobrej sytuacji z bliska uderzył wysoko nad bramką.
Drugą połowę z zębem zaczęli gospodarze. Najpierw po zagraniu w "szesnastkę" Lestienne'a piłkę na rzut rożny wybili wrocławianie, a po sprytnie rozegranym kornerze i strzale De Suttera tylko plecy obrońcy uratowały gości przed stratą wyrównującego gola. W 58. minucie gospodarze już strzelili gola. Bardzo długie podanie ze środka od Shangyuana Wanga na lewej stronie dostał Rafaelov, minął zwodem Tadeusza Sochę i wykorzystał złe ustawienie w bramce Gikiewicza, uderzając precyzyjnie w sam jej środek.
Wydawało się, że wyrównujące trafienie podetnie piłkarzom Śląska skrzydła, lecz podopieczni Stanislava Levego fantastycznie odpowiedzieli. Stevanović podał prostopadle na wolne pole do Sebastiana Mili, a rozgrywający Śląska dojrzał w środku lepiej ustawionego Marco Paixão. Portugalczyk wbił piłkę do pustej bramki. Trzy minuty później znów bardzo groźnie zaatakowali wrocławianie. Z lewej strony dobrze pokazał się Plaku i świetnym uderzeniem w sytuacji sam na sam zmusił Ryana do wybicia futbolówki na rzut rożny.
W 68. minucie bardzo niebezpiecznie i sprytnie uderzył Rafaelov - po rzucie rożnym uderzył piętą z powietrza zza pleców i piłka pofrunęła nad bramką. Jeszcze kilka minut później prosto w ręce bramkarza z lewej strony trafił Dudu Paraíba, ale w 76. minucie po podaniu Mili Sobota ruszył lewą stroną, minął Ryan, który wyszedł z bramki na 30. metr, i technicznym strzałem ze stojącej piłki prawą nogą trafił do bramki Belgów.
Stracony trzeci gol podrażnił gospodarzy i cztery minuty później zmniejszyli straty. Po rzucie rożnym wysoko do góry głową zagrał De Sutter, a do spadającej futbolówki dopadł Óscar Duarte i głową wbił ją do bramki. Kilka minut później znów bramce Gikiewicza zagroził Kostarykanin. Tym razem z prawej strony dośrodkował Rafaelov, a Duarte z piłką przy nodze, mając przed sobą tylko bramkarza, uderzył wysoko nad bramką. Już w doliczonym czasie gry po dośrodkowaniu Lestienne'a wyrównał De Sutter.
8 sierpnia 2013, 20:45 - Brugia (Jan Breydelstadion) Club Brugge KV 3-3 Śląsk Wrocław Lior Rafaelov 58, Óscar Duarte 80, Tom De Sutter 90 - Waldemar Sobota 9, 76, Marco Paixão 60
Club Brugge: 21. Mathew Ryan - 2. Tom Høgli, 44. Brandon Mechele, 4. Óscar Duarte, 28. Laurens De Bock - 15. Shangyuan Wang, 3. Timmy Simons, 11. Jonathan Blondel (46, 8. Lior Rafaelov), 13. Víctor Vázquez (77, 22. Eiður Guðjohnsen), 16. Maxime Lestienne - 9. Tom De Sutter.
Śląsk: 33. Rafał Gikiewicz - 2. Krzysztof Ostrowski (55, 24. Tadeusz Socha), 17. Mariusz Pawelec, 3. Adam Kokoszka, 12. Dudu Paraíba - 5. Waldemar Sobota, 16. Dalibor Stevanović, 26. Przemysław Kaźmierczak, 11. Sebastian Mila, 7. Sebino Plaku - 19. Marco Paixão (83, 9. Sylwester Patejuk).
żółte kartki: Lestienne, De Sutter, Wang - Ostrowski, Marco Paixão, Socha, Pawelec, Dudu Paraíba.
sędziował: Miroslav Zelinka (Czechy). widzów: 25 945.
Początek losowania zaplanowano na godz. 13:00. Pierwsze mecze IV rundy zostaną rozegrane 22 sierpnia, a rewanże tydzień później.
źródło: 90minut.pl |
| Dodał: atg 08.08.2013 |
komentarze [0] |
[skomentuj] [wróć do newsów]
|
Do tego newsa nie dodano jeszcze żadnego komentarza. [skomentuj] |
|
|
|
Reklama
|
|
|
|
Wydarzenie Weekendu
|

W ten weekend zapraszamy na jeden z najciekawszych, a może i najlepszych pod względem sportowych rywalizacji między dwoma klubami. Otóż w sobotę, nietypowo, bo o godzinie 16:15 FC Barcelona podejmie Real Madryt.
Mecz zapowiada się bardzo ekscytująca. Będzie można go w całości oglądać na żywo przez Internet, w także Full HD.
 |
|
|
Facebook
|
|
|
|
|
|
|
|
Reklama
|
|
|
|
|