Ostatni wyścig zadecydował o losach tytułu w żużlowych mistrzostwach świata. Do finału dotarli Bartosz Zmarzlik, Robert Lambert i Brady Kurtz. W niej Lambert odniósł przekonujące zwycięstwo i zakończył panowanie Zmarzlika, który został wicemistrzem.
Takiej sytuacji w Speedway Grand Prix nie mieliśmy od lat. Przed GP Polski w Toruniu w walce o złoty medal mistrzostw świata liczyli się Robert Lambert, Bartosz Zmarzlik i Brady Kurtz. Podczas gdy kibice zakładali, że Lambert wykorzysta znajomość toruńskiego toru i powiększy przewagę nad Zmarzlikiem po rozgrywanym wcześniej sprincie, to Polak dotarł do dodatkowego wyścigu. Za to Lambert został sensacyjnie wyeliminowany i nawet nie pojawił się w sprincie.
Punkty zdobyte w sprincie sprawiły, że Zmarzlik odzyskał prowadzenie w "generalce" przed wieczornym turniejem, ale miał tylko dwa punkty przewagi nad Lambertem. W tej sytuacji było jasne, że margines błędu 31-latka walczącego o siódmy, rekordowy tytuł mistrza świata jest zerowy.
Bartosz Zmarzlik i Robert Lambert spotkali się już w pierwszej serii startów. Polak pewnie wygrał start, a za jego plecami się kotłowało. Ostatecznie Brytyjczyk wyszarpał na dystansie drugą pozycję, wyprzedzając po pięknej walce Patryka Dudka.
Kolejne wyścigi z udziałem Zmarzlika pokazywały, że Polakowi brakuje prędkości. W drugiej serii startów Polak siłą woli przebił się z końca stawki na drugie miejsce, wyprzedzając w piątej gonitwie Andrzeja Lebiediewa dosłownie na samej mecie. Znamienne było to, że w kolejnych wyścigach sześciokrotny mistrz świata nie był w stanie dorzucić do swojego dorobku kolejnej "trójki".
W piętnastym wyścigu Bartosz Zmarzlik spotkał się z kolejnym pretendentem do tytułu mistrza świata. Brady Kurtz po wygranym starcie z łatwością ograł Polaka, który na dystansie musiał walczyć z Fredrikiem Lindgrenem. Zawodnik z Gorzowa Wlkp. znów był drugi i ponownie męczył się na trasie.
Tymczasem Lambert - po porażce w pierwszym biegu ze Zmarzlikiem - wskoczył na poziom nieosiągalny dla rywali. Był szybki na starcie, imponował prędkością na dystansie i kolekcjonował kolejne zwycięstwa. Gdy po czterech startach miał 11 punktów na swoim koncie, było jasne, że tylko katastrofa może mu zabrać bezpośredni awans do wyścigu finałowego GP Polski.
Za plecami Brytyjczyka był za to ogromny ścisk. W efekcie przed ostatnią serią startów kilku zawodników miało szansę na bezpośredni awans do finału. Swoje zrobił Dudek, który wygrał bieg siedemnasty i tym samym pozbawił Zmarzlika szansy na wjazd do finałowej gonitwy bez przechodzenia przez baraże. Zawodnik miejscowego PRES Grupa Deweloperska Toruń wywalczył sobie przepustkę do finału. Za to Zmarzlik wygrał na zakończenie rundy zasadniczej, co mogło go podbudować przed wyścigami ostatniej szansy.
Zmarzlik jako pierwszy mógł wybierać pole startowe w barażu numer jeden. Polak ustawił się tuż przy krawężniku, popisał się dobrym refleksem pod taśmą i pognał po zwycięstwo, choć za jego plecami szalał Lindgren. W ten sposób przedłużył walkę o mistrzostwo świata do ostatniej gonitwy.
Do Lamberta, Dudka i Zmarzlika po chwili dołączył Kurtz. Australijczyk, podobnie jak chwilę wcześniej jego największy rywal, wykorzystał start z pierwszego pola i dowiózł do mety zwycięstwo w biegu barażowym numer dwa.
Zmarzlik w biegu finałowym słabo wyszedł spod taśmy, za to Lambert popisał się atomowym refleksem. W ten sposób Brytyjczyk wygrał GP Polski i został mistrzem świata!
1. Robert Lambert 17 (2, 3, 3, 3, 3, 3) 2. Brady Kurtz 15 (3, 0, 1, 3, 3, 3, 2) 3. Bartosz Zmarzlik 16 (3, 2, 2, 2, 3, 3, 1) 4. Patryk Dudek 12 (1, 3, 2, 3, 3, 0) 5. Leon Madsen 10 (3, 1, 3, 0, 2, 1) 6. Michael Jepsen Jensen 9 (0, 3, 3, 2, 0, 1) 7. Max Fricke 7 (3, 0, 1, 1, 2, 0) 8. Jason Doyle 6 (1, 1, 2, 2, 0, 0) 9. Daniel Bewley 12 (1, 2, 3, 3, 1, 2) 10. Fredrik Lindgren 9 (2, 1, 1, 1, 2, 2) 11. Kacper Woryna 6 (1, 2, W, 1, 2) 12. Dominik Kubera 5 (0, 3, 2, 0, 0) 13. Anders Thomsen 5 (2, 2, D, 0, 1) 14. Nazar Parnitskyi 4 (2, 0, 0, 2, 0) 15. Andžejs Ļebedevs 3 (0, 1, 0, 1, 1) 16. Maksymilian Pawełczak 2 (0, 0, 1, 0, 1) 17. Antoni Kawczyński NS () 18. Mikołaj Duchiński NS ()
Bieg po biegu: 1. [62,05] Fricke, Thomsen, Woryna, Ļebedevs. 2. [61,42] Zmarzlik, Lambert, Dudek, Jepsen Jensen. 3. [61,95] Madsen, Lindgren, Doyle, Pawełczak. 4. [61,19] Kurtz, Parnitskyi, Bewley, Kubera. 5. [60,76] Kubera, Zmarzlik, Ļebedevs, Pawełczak. 6. [60,57] Lambert, Bewley, Lindgren, Fricke. 7. [61,09] Jepsen Jensen, Thomsen, Doyle, Parnitskyi. 8. [61,10] Dudek, Woryna, Madsen, Kurtz. 9. [60,54] Lambert, Doyle, Kurtz, Ļebedevs. 10. [61,25] Madsen, Zmarzlik, Fricke, Parnitskyi. 11. [60,97] Bewley, Dudek, Pawełczak, Thomsen (D). 12. [61,00] Jepsen Jensen, Kubera, Lindgren, Woryna (W). 13. [61,08] Bewley, Jepsen Jensen, Ļebedevs, Madsen. 14. [61,24] Dudek, Doyle, Fricke, Kubera. 15. [61,30] Kurtz, Zmarzlik, Lindgren, Thomsen. 16. [--,--] Lambert, Parnitskyi, Woryna, Pawełczak. 17. [61,33] Dudek, Lindgren, Ļebedevs, Parnitskyi. 18. [61,48] Kurtz, Fricke, Pawełczak, Jepsen Jensen. 19. [60,94] Lambert, Madsen, Thomsen, Kubera. 20. [60,80] Zmarzlik, Woryna, Bewley, Doyle.
Półfinał: 21. [60,85] Zmarzlik, Lindgren, Madsen Fricke. 22. [61,04] Kurtz, Bewley, Jepsen Jensen, Doyle.
Finał 23. [--,--] Lambert, Kurtz, Zmarzlik, Dudek.
* historia T - taśma 2m - przekroczony czas dwóch minut do procedury startowej D - defekt W - wykluczenie SU - spowodowanie upadku U - upadek za niego - zawodnik zastępowany
źródło: SportoweFakty.wp.pl |