Witaj w Soccer-Live, tylko dzięki nam zobaczysz tysiące transmisji sportowych przez Internet !               
Partnerzy
Grajwgry.pl - Pilka Noza
Fotografia œlubna, studyjna i reklamowa

Produkcja transmisji internetowych na żywo
Serwery Flash Zarzšdzane - Hosting FLV i mp4 - Hosting Live Streaming - Hosting Kamer IP - Flash
Najlepsza multimedialna strona o piłkarskich ligach œwiata
WEOL
Aktualności
:: Żużel - GP: Bartosz Zmarzlik na podium w Gorzowie Wielkopolskim
Bartosz Zmarzlik prowadził przez trzy okrążenia finałowego biegu sobotniego Grand Prix Polski w Gorzowie, jednak na początku czwartego wyprzedził go szalejący Fredrik Lindgren. 38-letni Szwed znalazł sposób na mistrza świata na jego ukochanym torze.

Po raz pierwszy w tym sezonie turniej Grand Prix odbywał się przy tak wysokiej temperaturze. Nawet wieczorem dochodziła ona do prawie 30 stopni Celsjusza. Upał oznaczał więc jedno - Phil Morris będzie polewał nawierzchnię bardzo ochoczo i na pewno bez oszczędzania wody. Przestał to robić dopiero przed piątą serią. Natomiast w pierwszej ci, którzy podróżowali na dalszych pozycjach, musieli po zjeździe do parku maszyn przystąpić do pieczołowitego czyszczenia kevlaru. Co ciekawe, Fredrik Lindgren od razu uznał, że... ubierze nowy.

Szwed był zawodnikiem pokazującym od momentu rozpoczęcia zawodów na Stadionie im. Edwarda Jancarza, że w warunkach, w których można szukać prędkości blisko bandy, czuje się po prostu świetnie. Dwóch pierwszych biegów nie wygrał, ale wyprzedził w nich... Polaków. W pierwszym pokonał na dystansie Szymona Woźniaka, a w siódmym Dominika Kuberę. Popis jazdy w polu pokazał też w szóstym Martin Vaculik, objeżdżając efektownie Leona Madsena. Słowak także od początku był w ścisłej czołówce tabeli punktowej.

Perfekcyjnie pracę wykonywał na 329-metrowym torze zawodnik znający go najlepiej, czyli lider klasyfikacji generalnej - Bartosz Zmarzlik. Po trzech biegach był jedynym niepokonanym aktorem sobotniego widowiska. Znacznie słabiej radził sobie za to wicelider w osobie Roberta Lamberta. Już po dwóch, trzech seriach on, a ponadto Max Fricke i zwycięzca popołudniowej próby czasowej Maciej Janowski byli w trudnym położeniu co do awansu do półfinału.

Ostatecznie startujący w miejsce kontuzjowanego Andrzeja Lebiediewa wrocławianin po dotknięciu taśmy w czwartej próbie pożegnał się z nadziejami na półfinał. Zabrakło też w nich wolnych Lamberta i Fricke'a, którzy nie dalej jak dwa tygodnie temu w szwedzkiej Malilli stali na podium. Za to w jeszcze gorszym nastroju jest Tai Woffinden. Trzykrotny indywidualny mistrz świata świetnie rozpoczął ściganie w gorzowskiej imprezie, ale już w drugim starcie zanotował fatalny upadek, po którym na noszach opuścił tor.

- Bartek jest szybki, więc trzeba było go trochę zmylić. Jechać raz tutaj, raz tutaj - przyznał z kolei Oskar Fajfer w rozmowie z Mateuszem Kędzierskim z Eurosportu, czyli pierwszy pogromca Zmarzlika. Reprezentant Polski występujący z "dziką kartą" potrafił wyprzedzić indywidualnego mistrza świata na wjeździe w drugi łuk i potem wzorowo się obronić przed jego atakami. Był to jednak jednorazowy wyskok Fajfera, który pierwszą w karierze jazdę z takim wyróżnieniem zakończył na jedenastym miejscu.

Bardzo dobrze wyglądał w Gorzowie Mikkel Michelsen potwierdzający swój udany sezon w GP, a także odmieniony względem trzech poprzednich turniejów Kai Huckenbeck. Niemiec miał jedną wpadkę, lecz jego ofensywna postawa musiała się podobać licznie zgromadzonej na trybunach publiczności. Ponadto im dłużej trwało ściganie w mieście nad Wartą, tym coraz groźniejszy był Jack Holder. Widać było doskonale, że Australijczyk w porę nauczył się, jak należy poczynać sobie w innych niż zwykle gorzowskich warunkach.

Brakowało "trójek" Woźniakowi i Kuberze. Pierwszy z nich ciułał punkty i do końca zachowywał niemałą szansę na udział w półfinale. Obaj spotkali się ze sobą w wyścigu siedemnastym. Młodszy z Polaków dojechał do mety ostatni i drugą tegoroczną rundę GP w Polsce drugi raz zakończył poza półfinałem. Za to ten starszy zwyciężył, broniąc się przed Holderem. Woźniak drugi raz więc w 2024 roku awansował do głównej części turnieju i drugi raz przed polskimi kibicami, będąc pomnym tego, co było w maju w Warszawie.

Zwycięzcą rundy podstawowej GP Polski został Zmarzlik, który niespodziewaniej w piątej serii przyjechał sporo metrów za Madsenem i Lindgrenem. Bardzo równy Szwed zrównał się z Polakiem punktami i o kolejności decydowała liczba wygranych wyścigów. Ósma lokata Woźniaka sprawiła tym samym, że "Biało-Czerwoni" trafili do osobnych półfinałów, przed którymi doszło do ciekawych wyborów pól startowych. Mający pierwszeństwo Zmarzlik i Lindgren zdecydowali się na pola odpowiednio: A i C.

Główny faworyt GP Polski musiał być niepocieszony po swoim półfinale, mimo że awansował do najważniejszego biegu wieczoru. W pierwszym podejściu prowadził niezagrożony, ale na drugim łuku po walce z Madsenem upadli Holder i Huckenbeck. Wykluczony został Australijczyk, za to w powtórce Madsen przechytrzył na pierwszym kółku Zmarzlika i to on miał prawo prędzej wybierać pole startowe przed finałem. Wjechali też do niego Michelsen z Lindgrenem. Skandynawowie przechytrzyli w swoim biegu Woźniaka i Vaculika.

Zmarzlik w swoim dziewiątym finałowym biegu z rzędu w GP i dziesiątym w ogóle w Gorzowie zadanie miał tym samym szalenie trudne. Był po trzech startach bez wygranej i wiedział, że jego konkurenci są mocno napędzeni. Przede wszystkim Lindgren. 38-letni reprezentant Szwecji przez cały turniej czuł się bardzo komfortowo, podróżując niemal non stop przy samej bandzie. I to dało mu ostatecznie pierwsze miejsce. Po starcie przez trzy okrążenia prowadził Zmarzlik. Na wjeździe w ostatnie Lindgren przemknął obok Polaka przy samym ogrodzeniu i po chwili mógł cieszyć się z siódmego w karierze triumfu w rundzie GP. Po raz drugi aktualny wicemistrz globu stanął na najwyższy stopniu podium w Gorzowie (poprzednio w 2020 roku).

Wyniki Grand Prix Polski:

1. Fredrik Lindgren (Szwecja) - 17 (2,2,3,3,2,2,3) - 20 pkt GP
2. Bartosz Zmarzlik (Polska) - 16 (3,3,3,2,1,2,2) - 18
3. Mikkel Michelsen (Dania) - 15 (1,3,3,1,3,3,1) - 16
4. Leon Madsen (Dania) - 13 (2,2,1,2,3,3,d) - 14
5. Martin Vaculik (Słowacja) - 10 (2,3,3,0,1,1) - 12
6. Kai Huckenbeck (Niemcy) - 10 (3,1,0,3,2,1) - 11
7. Szymon Woźniak (Polska) - 9 (1,2,2,1,3,0) - 10
8. Jack Holder (Australia) - 9 (0,2,2,3,2,w) - 9
9. Jan Kvech (Czechy) - 7 (3,0,1,0,3) - 8
10. Daniel Bewley (Wielka Brytania) - 7 (1,3,0,2,1) - 7
11. Oskar Fajfer (Polska) - 5 (1,1,0,3,0) - 6
12. Max Fricke (Australia) - 5 (0,0,2,2,1) - 5
13. Dominik Kubera (Polska) - 4 (2,1,1,0,0) - 4
14. Robert Lambert (Wielka Brytania) - 4 (d,0,1,1,2) - 3
15. Tai Woffinden (Wielka Brytania) - 3 (3,w,-,-,-) - 2
16. Maciej Janowski (Polska) - 3 (0,1,2,t,0) - 1
17. Jakub Miśkowiak (Polska) - 1 (0,1) - 0
18. Oskar Paluch (Polska) - 0 (0,0) - 0

Bieg po biegu:
1. Huckenbeck, Lindgren, Woźniak, Fricke
2. Kvech, Madsen, Bewley, Holder
3. Zmarzlik, Vaculik, Michelsen, Lambert (d/4)
4. Woffinden, Kubera, Fajfer, Janowski
5. Bewley, Woźniak, Janowski, Lambert
6. Vaculik, Madsen, Fajfer, Fricke
7. Michelsen, Lindgren, Kubera, Kvech
8. Zmarzlik, Holder, Huckenbeck, Woffinden (w/u)
9. Michelsen, Woźniak, Madsen, Miśkowiak
10. Zmarzlik, Fricke, Kubera, Bewley
11. Lindgren, Holder, Lambert, Fajfer
12. Vaculik, Janowski, Kvech, Huckenbeck
13. Fajfer, Zmarzlik, Woźniak, Kvech
14. Holder, Fricke, Michelsen, Paluch (Janowski - t)
15. Lindgren, Bewley, Miśkowiak, Vaculik
16. Huckenbeck, Madsen, Lambert, Kubera
17. Woźniak, Holder, Vaculik, Kubera
18. Kvech, Lambert, Fricke, Paluch
19. Madsen, Lindgren, Zmarzlik, Janowski
20. Michelsen, Huckenbeck, Bewley, Fajfer

Półfinały:
21. Madsen, Zmarzlik, Huckenbeck, Holder (w/su)
22. Michelsen, Lindgren, Vaculik, Woźniak

Finał:
23. Lindgren, Zmarzlik, Michelsen, Madsen (d/4)

źródło: SportoweFakty.wp.pl
Dodał: bubu 29.06.2024 komentarze [0]




[skomentuj] [wróć do newsów]


Do tego newsa nie dodano jeszcze żadnego komentarza.
[skomentuj]

Reklama


Wydarzenie Weekendu



W ten weekend zapraszamy na jeden z najciekawszych, a może i najlepszych pod względem sportowych rywalizacji między dwoma klubami. Otóż w sobotę, nietypowo, bo o godzinie 16:15 FC Barcelona podejmie Real Madryt. Mecz zapowiada się bardzo ekscytująca. Będzie można go w całości oglądać na żywo przez Internet, w także Full HD.

Facebook


Reklama


Menu Główne
Strona Główna
O Nas
FAQ
Jestem nowy
Wyniki na Żywo
Skróty meczów !


Piłka Nożna
Poniedziałek - Piątek
Sobota
Niedziela
Inne Sporty
Koszykówka
Sporty Motorowe
Sporty Zimowe
Pozostałe Sporty
Informatory
Obsł. aplikacji SopCast
Instrukcja Obsł. SopCast
FAQ SopCast'a
SopCast na Firefox
ITV S-L
Transmisje
Archiwum
Download
Wstęp
IPLA
Octoshape
PPMate
PPstream
SopCast
StreamerOne
Stream Torrent
TVAnts
TVkoo
TVUPlayer
Uusee
Veetle
Internet TV
Lista Stacji Sportowych
Italia/Sport TV
PPMate WebPlayer
SopCast WebPlayer
TVUPlayer WebPlayer
Redakcja
Skład Redakcji
Reklama
Współpraca z serwisami
Regulamin Kometarzy
Panel Administracyjny
Reklama

Copyright © 2005-2017 Soccer-Live, Wszystkie Prawa Zastrzeżone. Jakikolwiek element tej strony nie może być kopiowany oraz wykorzystywany publicznie bez naszej zgody.
  Soccer-Live nie produkuje transmisji z wydarzeń sportowych, podaje jedynie linki do programów, które każdy może oglądać w internecie bez opłat.

  W ramach naszej witryny stosujemy pliki cookies w celu świadczenia Państwu usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Możecie Państwo dokonać w każdym czasie zmiany ustawień dotyczących cookies. Więcej szczegółów w naszym dziale „Polityka Cookies”.
  Najlepsze strony piłkarskie   Online: